Zdecydowałeś się na turbinę wiatrową, włożyłeś mnóstwo wysiłku w montaż turbiny, podłączyłeś magazyn energii i sprawdziłeś całą instalację dwa razy. Czekasz na wiatr, ale niestety... przy 7 metrach na sekundę nic się nie dzieje – śmigła turbiny się nie obracają. To frustrujące, a najgorsze jest to, że problem może wynikać z prostego błędu montażowego.W tym wpisie wyjaśniamy, jak szybko zweryfikować stan generatora i jak unikać uszkodzeń, które prowadzą do kosztownego demontażu turbiny.
Zanim w ogóle przystąpisz do montażu turbiny, powinieneś sprawdzić, czy generator nie jest uszkodzony.
Jeśli generator jest w porządku, montuj. Jeśli nie działa po montażu, pierwszą rzeczą jest ponowne sprawdzenie rezystancji. Jeśli masz rozdzielnicę na dole masztu, możesz to zrobić bez demontażu. Jeżeli pomiar mocno odbiega od pozostałych, wniosek jest jeden: mamy zwarcie, i dlatego wirnik turbiny się nie obraca.
Jeżeli generator był sprawny przed montażem, a po zamontowaniu okazało się, że ma zwarcie, to najprawdopodobniej popełniono prosty błąd montażowy.Błąd ten wynika z nieznajomości budowy mechanizmu obrotowego turbiny. Trzeba uważać na to, która część generatora może się obracać podczas normalnej pracy, a która jest nieruchoma.
Niestety, dopóki nie zamocujesz tej części na stałe, możesz nią obracać. Obracanie tą częścią, przy jednoczesnym przytrzymaniu kabli wychodzących z generatora, może spowodować przetarcie izolacji i zwarcie przewodów. Może się to zdarzyć podczas nieuwagi, podczas szarpnięcia generatorem, a nawet podczas dopasowywania go do flanszy mocującej.
Na szczęście, taka naprawa zwarcia w generatorze nie jest bardzo kosztowna, ale jest kłopotliwa. O ile wykręcenie szpilek mocujących jest proste, to wyjęcie części ze ślizgami często wykracza poza możliwości przeciętnego użytkownika.Pamiętaj: prawidłowo zamontowana i naprawiona turbina wiatrowa będzie działała prawidłowo.Jeśli chcesz poszerzyć swoją wiedzę na temat małych instalacji wiatrowych, zapraszamy na nasze warsztaty!